Pranie nad rzeką
Tekst piosenki
Siedzi panna nad wodą
na kamieniu, bosa stopa
Bije pranie o brzeg rzeki
aż się woda srebrnie łamie
Na kolanach biała chusta
w palcach mydło, w oczach słońce
Sok z jarzębin ma na dłoniach
i śmiech niesie po łące
Hej, rzeko, nieś
moje troski w dal
Hej, rzeko, nieś
tam, gdzie czeka las
Pierz, pierz, panno moja
Nad rzeką, nad rzeką
Pierz, pierz, panno moja
Serce płynie rzeką
Pierz, pierz, panno moja
A pieśń niesie się
Pierz, pierz, panno moja
Niech wraca, co chce
Na koszuli cień po burzy
na spódnicy kurz od drogi
Ona śmieje się do wody
jakby znała wszystkie progi
Z lewej strony rośnie olcha
z prawej trzcina się kołysze
A nad nią czerwony ptak
krąży nisko, prawie słyszę
Hej, rzeko, weź
to, co boli dziś
Hej, rzeko, weź
niech odpłynie liść
Pierz, pierz, panno moja
Nad rzeką, nad rzeką
Pierz, pierz, panno moja
Serce płynie rzeką
Pierz, pierz, panno moja
A pieśń niesie się
Pierz, pierz, panno moja
Niech wraca, co chce
A gdy słońce spadnie w sitowie
ona zwinie mokre płótna
Wtedy rzeka cicho powie
że jest młoda, jest okrutna
Lecz nie bierze jej do smutku
bo ma rytm w ramionach, w dłoniach
I przez ciemną, zimną wodę
niesie jasne, czyste ziarno
Pierz, pierz, panno moja
Nad rzeką, nad rzeką
Pierz, pierz, panno moja
Serce płynie rzeką
Pierz, pierz, panno moja
A pieśń niesie się
Pierz, pierz, panno moja
Niech wraca, co chce