Wesoły Czas jest też tutaj:

Fiko, piesku nasz

Tekst piosenki

Fiko rano wstał za wcześnie,
łapką trącił miskę z mlekiem.
Chciał przynieść kapcie do pokoju,
ale zgubił je za stołem.

Wpadł ogonem w stos poduszek,
kichnął głośno: a-psik, a-psik!
Potem spojrzał tak niewinnie,
jakby mówił: „To nie ja dziś!”

Choć mu czasem coś nie wyjdzie,
choć się potknie raz czy dwa,
w jego oczach świeci radość,
a ogonek rytm już zna.

Fiko, Fiko, piesku nasz,
ty przygodę w łapkach masz.
Hop przez dywan, chlup przez kałużę,
z tobą śmiechu mamy dużo.

Fiko, Fiko, dalej biegnij,
nawet gdy się łapka zegnie.
Bo najważniejsze, piesku mały,
że masz serce doskonałe.

Fiko chciał złapać piłkę w locie,
lecz wylądował miękko w kocu.
Piłka skryła się pod szafą,
a on szczekał do niej: „Halo!”

Na spacerze wpadł w kałużę,
zrobił minę całkiem dużą.
Potem strząsnął wodę z uszu,
deszcz zatańczył nam na brzuchu.

Choć mu czasem coś nie wyjdzie,
choć się potknie raz czy dwa,
w jego oczach świeci radość,
a ogonek rytm już zna.

Fiko, Fiko, piesku nasz,
ty przygodę w łapkach masz.
Hop przez dywan, chlup przez kałużę,
z tobą śmiechu mamy dużo.

Fiko, Fiko, dalej biegnij,
nawet gdy się łapka zegnie.
Bo najważniejsze, piesku mały,
że masz serce doskonałe.

Nie trzeba zawsze biec najprościej,
nie trzeba mistrzem być od razu.
Czasem najlepsze są historie,
które zaczęły się od hałasu.

A gdy coś spadnie, gdy coś stuknie,
gdy kapcie znikną gdzieś pod drzwiami,
Fiko już merda na przeprosiny
i cały dom się śmieje z nami.

Fiko, Fiko, piesku nasz,
ty przygodę w łapkach masz.
Hop przez dywan, chlup przez kałużę,
z tobą śmiechu mamy dużo.

Fiko, Fiko, dalej biegnij,
nawet gdy się łapka zegnie.
Bo najważniejsze, piesku mały,
że masz serce doskonałe.