W lesie na wyżynach
Tekst piosenki
W lesie na wyżynach
ranek z rosy wstaje,
jawor macha liściem,
ścieżka drogę zna.
Zając strzyże uchem,
ptak na gałąź siada,
a spod starej kory
cicho płynie gra.
Skrzypce grają: la, la, la,
mały bęben: bum, bum, ba.
Wiatr podskoczył między trawy,
las zaprosił nas do zabawy.
Hej, w lesie na wyżynach,
gdzie zielony szumi świat,
tupie ścieżka pod nogami,
a nad głową śpiewa wiatr.
Hej, w lesie na wyżynach,
raz i dwa, i obrót w bok.
Skrzypce grają, bęben woła,
tańczy z nami każdy krok.
Mrówka niesie listek,
żuczek toczy kamyk,
lisek zza paproci
zerka: „Co to? Bal?”
Strumyk bije brawo,
pluska między mchem,
a wiewiórka z szyszką
kręci pierwszy tren.
Skrzypce grają: la, la, la,
mały bęben: bum, bum, ba.
Echo skacze przez polanę,
niesie śmiechy rozśpiewane.
Hej, w lesie na wyżynach,
gdzie zielony szumi świat,
tupie ścieżka pod nogami,
a nad głową śpiewa wiatr.
Hej, w lesie na wyżynach,
raz i dwa, i obrót w bok.
Skrzypce grają, bęben woła,
tańczy z nami każdy krok.
Pod jaworem cień się buja,
słońce kładzie złoty pas.
Kto posłucha bardzo cicho,
ten usłyszy serce lasu.
Nie potrzeba wielkiej sceny,
nie potrzeba wielkich słów.
Wystarczy trochę śmiechu,
i już muzyka wraca znów.
Hej, w lesie na wyżynach,
gdzie zielony szumi świat,
tupie ścieżka pod nogami,
a nad głową śpiewa wiatr.
Hej, w lesie na wyżynach,
raz i dwa, i obrót w bok.
Skrzypce grają, bęben woła,
tańczy z nami każdy krok.
La, la, la — szumi las,
bum, bum, ba — woła czas.
W lesie na wyżynach
piosnka zostaje w nas.